Skip to content Skip to main navigation Skip to footer

Blog

Aparat 360 Ricoh Theta X Recenzja

Ricoh Theta X vs Ricoh Theta Z1

Ricoh Theta X vs Ricoh Theta Z1

Theta Z1 od 2019 roku była znana jako niezrównany symbol jakości wśród twórców spacerów wirtualnych. Japoński producent Ricoh, znany jest ze świetnej optyki wykorzystywanej w fotografii. Dlatego z powodu niedoścignionej jakości zdjęć aparat Z1 był synonimem najwyższego standardu w fotografii 360. Oczywiście mamy tu na myśli konsumenckie dedykowane aparaty 360. Lecz wraz z upływem lat i kolejnymi premierami sprzętu rosnącej konkurencji (jak GoPro i Insta360) użytkownicy zaczęli wyczekiwać kolejnego modelu. Zniecierpliwieni z miesiąca na miesiąc przewidywali wypuszczenie na rynek następcy, czyli Thety Z2. 

Nigdy do tego nie doszło. Zamiast tego Ricoh zaskoczył w styczniu 2022 cały świat fotografii sferycznej zupełnie nowym modelem, czyli Ricoh Theta X. 

Jakość zdjęć – rozdzielczość, sensory, aberracje i formaty.

Wysoka rozdzielczość

Prawdopodobnie najważniejszy aspekt dla branży spacerów wirtualnych i VR.

Nowy model oferuje zdjęcia w imponującej rozdzielczość 11k (JPEG), podczas gdy poprzednik oferował 5,6k (JPEG)/ 7k (RAW – DNG), lecz to nie jedyny czynnik decydujący o jakości zdjęć. Oczywiście posiadanie większej ilośc pikseli w zdjęciu jest korzytne. Do pewnego stopnia. Czy Theta potrzebuje 11 tysięcy pikseli? W większości przypadków wykorzystania na szczęście ma to sens. 

Sensory w aparatach 360

Warto jednak zauważyć, że w Thecie X został wykorzystany półcalowy sensor. Uproszczona zasada jest taka, że im większy, tym lepiej (oczywiście liczy się również jakość jego wykonania, ale w przypadku Ricoh zawsze byliśmy w bardzo dobrych rękach), czyli jest większy niż w przypadku sporej większości konkurencji, w tym Insta360 X2 oraz GoPro Max. Jest natomiast dwa razy mniejsz niż calowy sensor Z1. Co z tego wynika? Dla profesjonalnego zastosowania, Theta X może sprawować się gorzej niż w Z1 ale jest w dalszym ciągu zdecydowanie lepsza niż rozwiązania konkurencji. I to wszystko w trybie pracy z bardzo szybkim trybem pracy, w którym posługujemy się jednym zdjęciem w trybie HDR (opcja, którą zaznaczam dla wyższego zasięgu dynamicznego zdjęcia).

Oszczędność czasu i pragmatyzm

Warto również wspomnieć o aberracji chromatycznej, która objawia się z reguły w postaci czerwono-fioletowych linii w okolicach okien i innych krawędzi, zza których pada światło. W przypadku Thety X problem praktycznie nie istnieje, co przekłada się na brak konieczności usuwania go w postprodukcji, co znowu oznacza znaczną oszczędność czasu. Kolejną konsekwencją będzie niższe zużycie energii, czyli dłuższy czas pracy na baterii. 

Łatwość użytkowania a możliwości

Wniosek jest więc taki, że nowa Ricoh Theta X to nie tylko tanie sztuczki i korzystnie wyglądające liczby megapikseli, ale przede wszystkim bardzo solidny sprzęt starannie stworzony dla użytkowników, którzy chcą minimalnym nakładem pracy robić zdjęcia profesjonalnej (no, może prawie profesjonalnej) jakości. 

Co więc z formatem RAW? Obecnie ta kamera sferyczna nie wspiera formatu surowego, czyli DNG. Jest on bardzo ważny dla wszystkich użytkowników, którzy chcą w sposób profesjonalny posługiwać się postprodukcją zdjęć na przykład w Adobe Lightroom (format RAW czyli w tym przypadku DNG to zdjęcie, które przechowuje więcej informacji, co umożliwia uwidocznienie na zdjęciach detali, które nie byłyby zapisane na zdjęciu w formacie np. JPEG). Producent zapowiedział wprowadzenie tej funkcji, wszyscy więc oczekujemy jej z niecierpliwością, żeby móc w pełni ocenić możliwości kamery.

Z racji, że aparat obecnie wykonuje zdjęcia tylko w formacie JPEG, stitching, czyli zszywanie zdjęć odbywa się już w kamerze, więc nie ma potrzeby użycia komputera (z Ricoh Theta Stitcher) – z aparatu dostajemy zdjęcia gotowe do wykorzystania. Tak samo jak w Theta Z1.

Kamera sferyczna Ricoh Theta X – nagrywanie wideo

W kwestii wideo Theta X oferuje filmy 5,7k w 30 klatkach na sekundę. To lepsza rozdzielczość niż konkurenci z niższej półki cenowej. Ważnym punktem przy porównaniu do konkurencji jest stabilizacja obrazu, która w Thecie X wypada nieznacznie, ale zauważalnie gorzej od GoPro Max i Insta360 X2 (te dwie kamery umożliwiają rejestrowanie w niższej rozdzielczości albo przy niższej ilości klatek na sekundę, wybór należy do użytkownika). Odwzorowanie kolorów i ostrość natomiast ma się świetnie, co prowadzi do wniosku, że X nie jest świetną kamerą sportową, ale będzie świetnie nadawała się do kręcenia filmów z ustawionego na podłodze statywu, czyli doskonale sprawdzi się w zastosowaniach biznesowych takich jak szkolenia, dokumentacja czy prezentacje przestrzeni na potrzeby marketingu i sprzedaży.

Użyteczność i usprawnienia, czyli jeszcze łatwiejsza obsługa

Ricoh w widoczny sposób poszedł w ślady konkurencji i postanowił zaimplementować w swoim najnowszym modelu wyświetlacz dotykowy, który niweluje potrzebę łączenia aparatu z telefonem. W Thecie Z1 bowiem, aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji, musieliśmy wykorzystać telefon jako pilot do aparatu.

Ricoh Theta X Recenzja

Jest to niesamowicie wygodne, że w Thecie X dostęp do wszystkich funkcji mamy z poziomu interfejsu samego aparatu. Dodatkowo, wyświetlacz jest naprawdę duży, bo 2,25 calowy. To o wiele większy niż w GoPro czy Insta360. To usprawnienie sprawi, że obsługa będzie prosta nawet dla laika. 

Dodatkowo, sam wyświetlacz jest tylko połową rewolucji, która ma miejsce w Thecie X. O ile to usprawnienie będzie bardzo istotne dla bardziej podstawowego wykorzystania, to dla bardziej zaawansowanych użytkowników Ricoh również przygotował znaczące udogodnienie w postaci otwartego systemu Android w aparacie. To sprawi, że użytkownicy będą mogli sami rozszerzać i usprawniać działanie sprzętu. Jest to świetny ruch ze strony Ricoh, bowiem zdarza się, że to właśnie od użytkowników pochodzą najlepsze praktyki, jak miało to miejsce z DFE pluginem w Z1, który zadecydował w dużej mierze o sukcesie poprzednika.

Od teraz bateria i karta są wymienne, to rozwiązanie również zaimplementowane już wcześniej przez konkurencję, aż się prosiło, żeby zawitać do japońskich aparatów o niezrównanej optyce i optymalnej łatwości korzystania. Użytkownicy intensywnie wykorzystujący narzędzia sferyczne na pewno ucieszą się z braku konieczności noszenia powerbanków i możliwości korzystania z aparatu bez skrępowania, zarówno w kwestii zasilania jak i pamięci do przechowywania zdjęć.

Podsumowanie – który aparat 360 będzie lepszy dla Ciebie

Theta X będzie świetnym rozwiązaniem do pracy w trybie one shot – czyli takim, w którym wykonujemy jedno zdjęcie sferyczne w formacie .jpeg, które jest gotowe do wykorzystania w spacerach wirtualnych. Jeżeli wykorzystamy wbudowany tryb HDR, który działa tak szybko jak nigdy dotąd (zwiększający zasięg dynamiczny zrobionych przez nas zdjęć – lepiej widoczne ciemne i jasne miejsca na zdjęciu), zdjęcia będą miały świetną proporcję jakości do czasu robienia ich. Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla rynku nieruchomości i dokumentacji.

Natomiast dla fotografów 360, którzy chcą poświęcić trochę więcej czasu na tworzenie zdjęć 360 i używają w swojej pracy bardziej zaawansowanych technik jak stacking (Dual Fisheye Plugin) czy postprodukcja – przetwarzanie obrazu (Adobe Photoshop Lightroom lub Affinity Photo), jakość będzie zauważalnie niższa niż Thety Z1. 

Dlatego jeżeli wyżej cenisz swój czas i wygodę użytkowania, wykorzystujesz aparat do dokumentacji, szkoleń w 360 lub fotografii mieszkaniowej – Theta X jest doskonałym narzędziem do tego typu zastosowań.

Jeżeli twoją podstawową działalnością jest wykonywanie fotografii 360 na zlecenie (a nie na własne potrzeby) i/lub najwyższa jakość jest dla ciebie absolutnym priorytetem – Z1 obecnie dalej jest lepszym wyborem, lecz może być to tylko kwestia czasu, kiedy Theta X zacznie obsługiwać format RAW. W porównaniu do aparatów 360 konkurencyjnych firm – jeżeli możesz pozwolić sobie na zakup kamery w wyższym budżecie cenowym – X będzie świetnym wyborem, który z celującą jakością i imponująco poprawioną użytecznością da Ci efekt w postaci spacerów wirtualnych bardzo wysokiej jakości.